Poland old

Poranki z przeszłości – smak, którego nie da się zapomnieć

Tytuł: “Zapach dawnych poranków”

Wspomnienia mają dziwną władzę nad nami. Mogą pojawić się nagle, jak zapach świeżo zmielonej kawy unoszący się w powietrzu o poranku. Wystarczy jeden dźwięk, jedna rzecz, jedno miejsce, by przenieść się w czasie do chwil, które wydawały się dawno zapomniane.

Dziś rano, gdy słońce leniwie zaglądało przez firanki, sięgnęłam po stary, drewniany młynek do kawy, ten sam, którego używała moja babcia. Jego metalowa rękojeść skrzypiała znajomo, a aromatyczne ziarna poddawały się ostrym łopatkom, zmieniały się w drobny proszek, który zaraz miał zostać zalany wrzącą wodą. Już przy pierwszym obrocie korby wróciły do mnie obrazy z dzieciństwa.

Babcia zawsze wstawała pierwsza. Gdy cały dom jeszcze spał, ona, w swoim wyblakłym fartuchu, przygotowywała kawę dla dziadka. Drewniany stół pokryty był haftowanym obrusem, podobnym do tego, który mam dzisiaj. W kącie stał wielki radioodbiornik Unitra, z którego rankiem dobiegały wiadomości i cicha muzyka. Dziadek siadał przy stole, otwierał paczkę papierosów Klubowe i w milczeniu popijał parzęną kawę, patrząc przez okno na budzącą się ulicę.

Pamiętam, jak siadałam na jego kolanach, gdy pozwalał mi przekręcić pokrętło w radiu, szukając ciekawego programu. Babcia kręciła głową, mówiąc, że dziecko powinno być na dworze, a nie przy radioodbiorniku, ale dziadek tylko uśmiechał się pod wąsem i mrugał do mnie porozumiewawczo.

Była w tych porankach pewna magia. W tamtych czasach nikt się nie śpieszył. Kawa nie była filtrowana i podawana w plastikowym kubku na wynos, lecz miała swój rytuał. Trzeba było zmielić ziarna, zagotować wodę, poczekać, a potem delektować się smakiem. Wszystko miało swój czas.

Dziś, trzymając w rękach ten sam młynek, znów czuję tamte chwile. Słyszę trzaski starego radia, czuję zapach drewnianych mebli, widzę uśmiech dziadka. Zamykam oczy i przez moment mam wrażenie, że czas się zatrzymał.

Lata mijają, świat się zmienia, ale wspomnienia pozostają. Czasem wystarczy zapach kawy, dotyk starego przedmiotu, by przypomnieć sobie to, co w sercu nigdy nie zniknęło.

LEAVE A RESPONSE

Your email address will not be published. Required fields are marked *