Tak Willy Brandt opisał tę sytuację wiele lat później w swoich wspomnieniach: „Stojąc na skraju historycznej przepaści Niemiec, odczuwając ciężar milionów morderstw, zrobiłem to, co ludzie robią, gdy słowa zawodzą”.
Po złożeniu wieńca Brandt, bardzo zaskakująco i pozornie spontanicznie, uklęknął. Pozostał w tej pozycji przez krótki czas, otoczony przez dużą grupę dygnitarzy i fotoreporterów.
Tego samego dnia Brandt podpisał Traktat Warszawski, który uznał linię Odry i Nysy za ostateczną granicę niemiecką z Polską. Oba działania wywołały kontrowersje w Niemczech, podobnie jak Ostpolitik w ogóle, faworyzowana jedynie przez wąską większość opinii publicznej.
Kwestia ta budziła kontrowersje w jego własnej partii, której wyborcami była znaczna część wypędzonych z byłych ziem niemieckich w Polsce, z których większość przeszła do partii konserwatywnych.
Według ówczesnego sondażu Der Spiegel, 48% wszystkich Niemców Zachodnich uważało, że „Kniefall” jest przesadą, 41% stwierdziło, że jest stosowny, a 11% nie miało zdania na ten temat.
Kniefall był symbolicznym działaniem, którego opozycja próbowała użyć przeciwko Brandtowi, jak np. w przypadku wotum nieufności w kwietniu 1972 r., które Brandt wygrał różnicą zaledwie dwóch głosów.
Zwycięstwo Brandta w kolejnych wyborach pod koniec 1972 r. było również spowodowane rosnącym wśród wyborców przekonaniem, że Ostpolitik Brandta – symbolizowana przez Kniefall – i jego reformatorska polityka wewnętrzna przyczyniały się do wzmocnienia międzynarodowej reputacji Niemiec i że należy je wspierać.
Pomnik Willy’ego Brandta odsłonięto 6 grudnia 2000 r. na placu Willy’ego Brandta w Warszawie (w pobliżu Pomnika Bohaterów Getta Warszawskiego), w przededniu 30. rocznicy jego słynnego gestu.
(Zdjęcie: Ullstein Bild / Sven Simon / Getty Images).
Ci, którzy byli świadkami tej sceny, byli zdumieni: polityk faktycznie okazywał swoje emocje, przyznając się do winy i błagając o wybaczenie. Z nisko pochyloną głową zamarł w tej pozycji na dwadzieścia lub trzydzieści sekund. „Często pytano mnie, co oznaczał ten gest. Czy był zaplanowany? Nie, nie był”.
Tak Willy Brandt opisał tę sytuację wiele lat później w swoich wspomnieniach: „Stojąc na skraju historycznej przepaści Niemiec, odczuwając ciężar milionów morderstw, zrobiłem to, co ludzie robią, gdy słowa zawodzą”.
Wydarzenie miało miejsce 7 grudnia 1970 r. w ówczesnej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, podczas wizyty pod pomnikiem upamiętniającym powstanie w getcie warszawskim.
Po złożeniu wieńca Brandt, bardzo zaskakująco i pozornie spontanicznie, uklęknął. Pozostał w tej pozycji przez krótki czas, otoczony przez dużą grupę dygnitarzy i fotoreporterów.
Tego samego dnia Brandt podpisał Traktat Warszawski, który uznał linię Odry i Nysy za ostateczną granicę niemiecką z Polską. Oba działania wywołały kontrowersje w Niemczech, podobnie jak Ostpolitik w ogóle, faworyzowana jedynie przez wąską większość opinii publicznej.
Kwestia ta budziła kontrowersje w jego własnej partii, której wyborcami była znaczna część wypędzonych z byłych ziem niemieckich w Polsce, z których większość przeszła do partii konserwatywnych.
Według ówczesnego sondażu Der Spiegel, 48% wszystkich Niemców Zachodnich uważało, że „Kniefall” jest przesadą, 41% stwierdziło, że jest stosowny, a 11% nie miało zdania na ten temat.
Kniefall był symbolicznym działaniem, którego opozycja próbowała użyć przeciwko Brandtowi, jak np. w przypadku wotum nieufności w kwietniu 1972 r., które Brandt wygrał różnicą zaledwie dwóch głosów.
Zwycięstwo Brandta w kolejnych wyborach pod koniec 1972 r. było również spowodowane rosnącym wśród wyborców przekonaniem, że Ostpolitik Brandta – symbolizowana przez Kniefall – i jego reformatorska polityka wewnętrzna przyczyniały się do wzmocnienia międzynarodowej reputacji Niemiec i że należy je wspierać.
Pomnik Willy’ego Brandta odsłonięto 6 grudnia 2000 r. na placu Willy’ego Brandta w Warszawie (w pobliżu Pomnika Bohaterów Getta Warszawskiego), w przededniu 30. rocznicy jego słynnego gestu.
(Zdjęcie: Ullstein Bild / Sven Simon / Getty Images).